Wpisy z cyklu: piwna publicystyka

Czy kufle są już passé, a beergeekowi nie wypada pić z masywnego szkła z uchem?

Wysoki sądzie, staję w obronie kufla… Jakiś czas temu usłyszałem, że kufel nie jest odpowiednim szkłem do picia piwa i sprezentowanie takiego komuś, kto „pija kraft” może być potraktowane prawie jak wymierzenie „plaskacza” w twarz. Czy tak faktycznie jest? Czy naprawdę nie powinno się robić kuflowych prezentów piwnemu świrowi?

Dlaczego w multitapie piwo smakuje lepiej?

W pubie jest głośno, tłoczno, ciemno, a czasami w powietrzu unosi się zapach „smażeniny”. Takie warunku nie sprzyjają „porządnej degustacji”, w takich warunkach ciężko wyłapać wszelkie niuanse w super-hiper rzemieślniczym piwie, a do tego zazwyczaj jest drożej. Mimo wszystko ostatnio dużo chętniej piję piwo w multitapie, niż w domowym, „idealnym” do degustacji zaciszu. Dlaczego tak się dzieje?

Российское крафтовое пиво czyli kilka słów o piwowarstwie rzemieślniczym w Rosji

Z czym przeciętnemu Polakowi kojarzy się Rosja? Z Putinem, embargiem na jabłka, może trochę z wódką. A piwo? Piwo to oni mają słabe… tak samo jak Amerykanie – powiedział ktoś kto nie miał do czynienia z amerykańskim nurtem „craftbeer”. W Polsce „Piwna Rosja” to ziemia nieznana, na polskich stronach informacji o piwach rzemieślniczych z ojczyzny Jurija Gagarina praktycznie nie ma. Czas więc na własną rękę sprawdzić jak wypada Российское крафтовое пиво (Rosyjskie kraftowe piwo).

„Hot Stout” czyli czy ciemne piwo nadaje się na grzańca?

Już tylko godziny dzielą nas od Międzynarodowego Dnia Stoutu. Czas więc rozpocząć przygotowania do tego jakże piwnego święta 😉 Tak się złożyło, że „dzień czarnucha” przypada na porę roku znaną z ciemnych, zimnych i długich wieczorów. Dlatego w wigilię Dnia Stoutów w Moim Kufelku eksperyment pod tytułem czy bardzo ciemne piwo nadaje się na grzańca?

„Od Autora plus” czyli jak napisałem „Najlepsze piwa z polskich sklepów”?

Siedzę w fotelu, trzymam w ręku książkę. Jeszcze pachnącą farbą drukarską książkę o piwie. Pierwszą książkę piwnego blogera z Polski. Moją książkę! Efekt niesamowitej przygody, którą zawdzięczam faktowi, że kilka lat temu podjąłem strategiczną decyzję: „mamo zostanę piwnym blogerem”. No ale od początku jak to było.

« Older Entries