[Leśny Krecik] Bohater czeskiej kreskówki na piwie z polskiego lasu

My mieliśmy Reksia, a Czesi Krecika. Można w sumie powiedzieć, że do dziś mają. Bohater kreskówki Zdenka Milera to wciąż jedna z popularniejszych pamiątek, jakie możemy dostać w Pradze. Nie kojarzę jednak, żebym w Czechach pił piwo z Krecikiem na etykiecie, a w Polce owszem. Dziś będzie mowa o kolejnej pozycji z Łąkomina, a mianowicie o Kreciku, Leśnym Kreciku.

Jak już wcześniej pisałem, z Leśnym Krecikiem miałem okazję spotkać się pierwszy raz na Poznańskich Targach Piwnych. Piwo już wtedy bardzo mi posmakowało, dlatego gdy podczas mojej wizyty w Łąkominie okazało się, że nie ma go na kranach, nie byłem szczególnie zadowolony. Jednak podczas wieczorku zapoznawczego okazało się, że do browaru przylega jakaś piwnica, czy inna krecia nora, w której udało się znaleźć rezerwową butelkę FES-a z pierwszego warzenia na nowym sprzęcie.

Jak przyznaje sam piwowar, przedrostek „leśny” w nazwie piwa, niektórych gości wprowadza w błąd. Podobno już nie jeden chwalił aromaty leśnych owoców w tym trunku. Fakt jest taki, że to klasyczny mocny stout, bez borówek, malin, grzybów itp.

Łąkimin Leśny KrecikLEŚNY KRECIK
Styl:
Foreign Extra Stout
Browar: Pałacyk Łąkomin
Ekstrakt: 16%
Alkohol: 6,9%

Ciemno-brunatne piwo nalało się z obfitą, gęstą i trwałą pianą. W aromacie dominują nuty palone, kawa i odrobina karmelu.

W smaku wyczuwa się wyraźną czekoladową paloność, uzupełnioną delikatną słodkawą nutą. Piwo jest wyraziste i jak na tak mocne odfermentowanie ma sporo ciała i słodkich nut. Gdzieś w tle pojawiają się posmaki kawowe. Co warto podkreślić, piwowarowi całkowicie udało się uniknąć obecnego czasami w mocniej palonych piwach kwaskowatego posmaku – podobno przy używaniu twardej, łąkomińskiej wody nie jest to trudne.

O tym, że jest to bardzo dobre piwo wiedziałem już od zeszłego roku. Kolejna próba po kilku miesiącach tylko to potwierdziła i śmiało mogę powiedzieć, że jak na razie to moje ulubione piwo z tego browaru.

Browar Pałacyk Łąkomin – piwo rzemieślnicze, które powstaje w samym sercu lubuskiego lasu... Co może się znajdować w samym środku lubuskiego lasu? Myśliwski pałac z browarem rzemieślniczym w piwnicy. Mowa o Browarze Pałacyk Łąkomin leżącym między Gorzowem Wielkopolskim a granicą polsko-niemie...
Portery bałtyckie nie tylko z browarów regionalnych Porter bałtycki z browaru rzemieślniczego to na polskim rynku rzadki widok. „Piwowarski skarb Polski” to raczej domena browarów średnich, a maluchy chętniej wybierają nieco bardziej hipsterską opcję c...
Najmocniejszy w łąkomińskim stadzie Tak jak obiecałem w ostatnim wpisie, wracam z serią recenzji. Na pierwszy ogień idzie „duma Łąkomina” czyli ich barley wine. Piwa z Browaru Łąkomin swoimi nazwami nawiązują do zwierząt, dlatego pew...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *