[Zamkowe] Smaczne piwo zamknięte w ciekawym opakowaniu

Podczas wczorajszej wizyty w województwie opolskim nie mogło zabraknąć wizyty w lokalnym monopolowym i zakupu wyrobów Browaru Namysłów. Dziś próbujemy flagowego wyrobu czyli Zamkowego.

ZAMKOWE
Producent:
Browar Namysłów Sp. z o.o.
Alkohol: 5,6%
Cena:
2,25 zł

Ostatnio Zamkowe z Namysłowa piłem jeszcze jak było sprzedawane w zwrotnych butelkach z wygrawerowanym logo browaru na szyjce. Dziś piwo z Namysłowa lane jest w butelkę bezzwrotną. Zmieniała się także etykieta, choć nieznacznie. Pamiętam, że ta z przed mniej więcej roku była także w kształcie tarczy herbowej, co nadaje produktowi bardziej szlachetny wygląd. Obracając butelkę możemy dowiedzieć się, że Zamkowe produkowane jest jedynie z wody, słodu jęczmiennego i chmielu. Jakość trunku ma gwarantować norma ISO 22000. Na szczególną uwagę zasługuje również kapsel, jeden z ładniejszych jakimi kapsluje się polskie napitki.

Po przelaniu do szklanki pojawiła się dość bujna piana, której na zniknięcie potrzebne były (na oko) dwie minuty. Napój ma kolor jasno-złocisty lub ciemno-słomkowy.

Zapach wydał mi się jakiś taki nijaki, ni słodki, ni chmielowy po prostu piwny. Znacznie lepiej spisuje się smak, który może nie jest wyrazisty, ale mi odpowiada. Taki trochę słodowy z chmielowymi akcentami.

Podsumowując Zamkowe to całkiem smaczne piwo w ładnym opakowaniu i to za niewygórowaną cenę.

Niedawno opisywałem Złotego Denara Chmielowego z Namysłowa, a już niedługo mam zamiar wychylić szklaneczkę Zamkowego Eksport.

Bohater czeskiej kreskówki na piwie z polskiego lasu My mieliśmy Reksia, a Czesi Krecika. Można w sumie powiedzieć, że do dziś mają. Bohater kreskówki Zdenka Milera to wciąż jedna z popularniejszych pamiątek, jakie możemy dostać w Pradze. Nie kojarzę je...
Banan ponad wszystko! Co tam Panie słychać na wschodzie? Tym trochę bliższym, niż wschodni "wielki brat", rzecz jasna. Mowa o wschodnich częściach Polski czyli Zamościu. Sprawdźmy, jak bądź, co bądź restauracyjny Browar Za...
Piwo owocowe nie musi być masakrycznie słodkie Zawsze wpadali do pubu o tej samej porze. Siadali przy swoim ulubionym stoliku, tym pod ścianą, pod zegarem. Janusz zamawiał kufel jasnego, a dla Grażyny małe, z sokiem malinowym. I dziś zajmiemy się ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *