[Kilikia Dark Beer] Jak smakuje piwo armeńskie?

Są piwa, które chcę spróbować ze względu na ich unikalny smak, a są też piwa, których chcę spróbować z czystej ciekawości nawet jeśli nie spodziewam się po nich zbyt wiele. Tak jest z piwami z dalekich krajów. Od dziś mogę chwalić się w towarzystwie, że próbowałem piwa z Armenii.

Kilikia Dark BeerKILIKIA DARK BEER
Ekstrakt: 12%
Alkohol: 4,4%

Do tego piwa zabieram się już od dłuższego czasu, stoi w mojej spiżarni już dobrych parę miesięcy i pewnie gdyby data ważności (kwiecień 2014) nie zbliżała by się do końca postałoby jeszcze.

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czego można spodziewać się po piwie z Armenii, jednak ten kraj jakoś szczególnie nie zasłynął z wyróżniającego się piwowarstwa. No przynajmniej wieść o tym nie dotarła do mnie. Z piwami „egzotycznymi” jest często tak, że ich jedyną zaletą jest unikalny kraj pochodzenia i to głównie on pompuje cenę „średnich piw” w polskim sklepie. Pamięta, że tak było z chińskim lagerem, który z tego co pamiętam okazał się być jeszcze bardziej wodnisty i bezsmakowy niż krajowe wytwory z koncernowej lodówki.

Piwo marki Kilikia zamknięte jest w zielonej butelce o dziwnym, lekko beczułkowatym kształcie. W okolicy szyjki mamy wyrzeźbioną koronę (logo browaru?), a po drugiej stronie nazwę marki. Na etykiecie oprócz znanych literek alfabetu łacińskiego mamy armeńskie „znaczki”. Co ciekawe oprócz daty ważności na kontrze wybita została data produkcji.

Sprawdźmy więc co kryje się pod kapslem?

Kilikia Dark

Choć etykieta informuje o „dark beerze” do czynienia mamy z trunkiem koloru miedzianego pokrytego, dość ładną średnio-trwałą pianą.

W zapachu słodko, oj słodko. Głównie karmel, intensywny. W smaku podobnie, dominuje słodycz, gdzieś tam w tle mało intensywna, jednak obecna goryczka i lekka nuta palona. Wszystko jednak „zalane” słodyczą, która zostaje w ustach na jakiś czas po przełknięciu, co dla mnie nie jest zaletą tego piwa.

Armeńska Kilikia Dark Beer ma jakiś smak, da się ją wypić. Tylko pytanie czy warto? Jeśli się nadarzy okazja na spróbowanie to pewnie tak, jestem zdania, że trzeba spróbować różnych piw, żeby mieć szeroki pogląd, ale specjalnie nie wypuszczałbym ekspedycji poszukiwawczej z tym piwem.

Banan ponad wszystko! Co tam Panie słychać na wschodzie? Tym trochę bliższym, niż wschodni "wielki brat", rzecz jasna. Mowa o wschodnich częściach Polski czyli Zamościu. Sprawdźmy, jak bądź, co bądź restauracyjny Browar Za...
Eliksir na brody rosyjskich hipsterów Najwidoczniej bywalcami rosyjskich multitapów podobnie jak u nas w dużej mierze są panowie z brodami. No bo niby z jakich innych powodów miałby powstać Эликсир Для Бороды (Eliksir do brody) czyli grui...
Gose czyli piwa z solą Gose czyli historyczne niemieckie piwo z solą - do niedawna traktowane było jako ciężka do zdobycia ciekawostka. Dziś za sprawą Browaru Piwoteka możemy spróbować Zacnego Zalcmana, który jest krajową i...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *