Dostałem "tajemniczą skrzynkę"

Na ciekawy sposób promocji wpadła jedna z polskich firm. Kilka dni temu zadzwonił do mnie pewien „tajemniczy pan” i zaproponował przetestowanie jednego z nowych piw, gatunek i marka są tajemnicą i oficjalnie poznamy je dopiero jutro o 15.

Dziś „tajemnicza skrzynka” zamknięta na kłódkę z szyfrem trafiła do mnie. Szyfr do kłódki mam dostać dopiero jutro o 15. Otwarcie „tajemniczych skrzynek” przez blogerów będzie można śledzić „na żywo” na stronie wielkicomeback.pl.

A teraz czas na „drugą stronę medalu”. Mimo tego, że wszystko było utrzymywane w wielkiej tajemnicy i teoretycznie wciąż nie mam 100% pewności co jest w skrzyneczce, mogę już dziś powiedzieć, że szczerze zdziwię się jeżeli będzie to coś innego niż Żywiec Bock. Akcja nazywa się przecież „wielki comeback”, a o powrozie koźlaka z Żywca dziś na swoim ekonomicznym portalu pisała m.in. Rzeczpospolita.

Mogę się jednak mylić, gdyż zapewniano mnie, o tym, że jutro o 15:00 nastąpi premierowa odsłona „tajemniczego produktu”, a (jak donosi blogger smakpiwa) żywieckim Bock-eim, w Warszawie handluje się już od kilku dni. Powiem Wam, że ciekawość czy mój typ jest trafny zżera mnie i przez chwilę myślałem nawet o wprawieniu w ruch łomu, no ale jednak chyba do jutra wytrzymam 🙂

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *