[Skalak Nealko] [Primator Nealko] [Forman] Piwo dla kierowcy czyli mały przegląd czeskich piw bezalkoholowych

Majówkowy grill bez kufla zimnego piwa traci urok, jednak czy piwosz kierowca musi rezygnować ze swojego ulubionego trunku? Coś takiego jak piwo bezalkoholowe istnieje nie tylko w reklamach, ale i na półkach sklepowych. Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami związanymi z degustacją trzech bezalkoholowych „Czechów”.

Zgodnie z polskim prawem napój alkoholowy to taki, który zawiera powyżej 0,5% alkoholu, oznacza to, ze piwo bezalkoholowe może zawierać niewielkie ilości alkoholu.
Proces warzenia piwa bezalkoholowegojest bardzo podobny do procesu warzenia piwa alkoholowego. Z informacji do jakich udało mi się „dokopać” wynika, że (teoretyczny) brak alkoholu w piwie może być uzyskiwany na dwa sposoby: poprzez odparowanie „procentów” z gotowego piwa lub poprzez przerwanie fermentacji i niedopuszczenie do wytworzenia się alkoholu.
Do dzisiejszego testu „zaprosiłem” trzy piwa bezalkoholowe zza południowej granicy. Do polubienia dotąd niedocenionych „nealków” będą przekonywały mnie browary z Małego Rohozca, Nahodu i Cernej Hory.

SKALAK NEALKO
Producent: Pivovar Maly Rohozec
Alkohol: max. 0,5 %

Czarno-srebrne etykiety kojarzą się raczej z piwem „mocarnym” niż bezalkoholowym. Graficznie Skalak Nealko wygląda trochę smutno i być może ma odzwierciedlić humor piwosza, który nie może skosztować kufla „pełnoprawnego piwa”.
Piwo koloru złocistego nalewa się z dość obfitą pianą, która opada w mgnieniu oka. Pachnie słodko i delikatnie chlebowo. W smaku słodkawe, nuty słodowo-chlebowe uzupełnione są bardzo delikatną goryczką.

PRIMATOR NEALKO
Producent: Pivovar Nahod
Alkohol: max. 0,5 %

Bezalkoholowy Primator wizerunkowo utrzymany jest w nahodowej stylistyce, etykiety w kolorze fiołkowo-fioletowym, kapsel firmowy. Na etykiecie oprócz czeskiego „nealko” widnieje anglo-międzynarodowe „free”.
Ciemo-złote piwo nalewa się z obfitą, gęstą pianą, która utrzymywała się najdłużej z całej „trójki”. Za to zapach Primatora Nealko był najmniej intensywny, delikatnie słodkawy (niektórzy twierdzą, że to świeżo-chmielona brzeczka, mi jakoś się z tym zapachem nie kojarzy, może dlatego, że wąchałem chmielenie bittera).
Primator prezentuje się nieco ciekawiej niż Skalak. Oprócz słodowo-chlebowej bazy czuć całkiem niezłe nachmielenie, które sprawia, że Primator Nealko jest piwem orzeźwiającym i bardzo smacznym.

FORMAN
Producent: Pivovar Cerna Hora
Alkohol: 0,0 %

Na koniec bezalkoholowe według piwowarów z Cernej Hory czyli Furnan z bardzo ładną etykietą na której widnieje historyczny automobil. Nazwa i etykieta bez wątpienia oznaczają, że jest to piwo dla kierowców. Co ciekawe na etykiecie Furmana widnieje informacja o zerowej zawartości alkoholu!
Forman nalewa się ze średnio-obfitą pianą, która szybko opada do niewielkiej powłoki pływająej po powierzchni piwa. W smaku jest zdecydowanie najlżejszy z całej trójki. Wrażenie lekkości spowodowane jest chyba tym, że brak mu obecnej u poprzedników słodkości. Bezalkoholowe z Cernej Hory smakiem nie odbiega zbytnio od niezłej czeskiej „dziesiątki”, delikatnie słodowej, z dość duża dawką chmielu.
Podsumowując muszę przyznać, że jestem zaskoczony poziomem czeskich piw bezalkoholowych. Spodziewałem się „mało piwnego” efektu smakowego, a „nealko” od naszych południowych sąsiadów są napojami całkiem smacznymi, które w przypadku niemożności konsumpcji alkoholu mogą posłużyć jako zamiennik ulubionego trunku piwosza.
Niestety do tego testu nie udało mi się zdobyć półciemnego Furmana, ale zachęcony opiniami moich facebookowych czytelników będę musiał „zaostrzyć” poszukiwania w celu zbadania różnorodności pośród piw bezalkoholowych.

Wakacyjna propozycja od Żywca Żywiec po raz kolejny udowadnia, że wielkie browary też biorą udział w piwnej rewolucji. Choć w oryginalności i wyrazistości z pewnością kraftów nigdy nie dogonią, to nie można im odmówić tego, że (ch...
Piwo owocowe nie musi być masakrycznie słodkie Zawsze wpadali do pubu o tej samej porze. Siadali przy swoim ulubionym stoliku, tym pod ścianą, pod zegarem. Janusz zamawiał kufel jasnego, a dla Grażyny małe, z sokiem malinowym. I dziś zajmiemy się ...
Gose czyli piwa z solą Gose czyli historyczne niemieckie piwo z solą - do niedawna traktowane było jako ciężka do zdobycia ciekawostka. Dziś za sprawą Browaru Piwoteka możemy spróbować Zacnego Zalcmana, który jest krajową i...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *