Sekrety Piwowara: Niezbędnik Piwowara Domowego

Ile kosztuje „budowa” browaru domowego? Czego potrzebuję żeby uwarzyć piwo w domu? Zadajesz sobie te pytania? Dobrze trafiłeś, w tym artykule postaram się opowiedzieć o akcesoriach, które są niezbędne do uwarzenia Twojego własnego piwa domowego.

Budowa to słowo trochę na wyrost. Żeby uwarzyć piwo w domu nie trzeba niczego specjalnego budować, wystarczy zwykła kuchnia w której da się ugotować zupę, wszak zdaniem wielu piwo to właśnie zupa, tyle że chmielowa 😉

To, że nie będziemy burzyć, betonować i murować nie oznacza, że obejdzie się bez wydatków. Do zrobienia piwa potrzeba trochę mniej lub bardziej specjalistycznego sprzętu. Możemy oczywiście zdać się na doświadczenie sprzedawców i kupić jeden z oferowanych przez chyba wszystkie sklepy ze sprzętem piwowarskim gotowy zestaw. Możemy też spróbować „uszyć” browar domowy na własną miarę, choć faktycznie komuś kto jeszcze nie warzy ciężko jest podjąć decyzję o wyższości jednego elementu nad drugim. Myślę jednak, że tym tekstem nieco pomogę.

Trzecią drogą jest droga kombinowania i oszczędzania. Zamiast pójść na łatwiznę można połazić po mieście, poszukać i za niewielkie pieniądze sklecić coś co będzie doskonale działało.

No to bez zbędnego gadania robimy listę pierwszych zakupów:

Gaz zacierno-warzelny

Kocioł warzelny nazywany jest „sercem browaru” i faktycznie obok mózgu piwowara to najcenniejszy element warzelnianej układanki. Jeśli kompletując browar domowy uda Ci się skombinować 30 litrowy gar w dobrym stanie to już połowa sukcesu, bo bez gara się nie da zacierać i warzyć w domu!

Niezbędnik Piwowara Domowego (1)

Nowy gar emaliowany to wydatek ponad 100 zł, taki lepszy i ładniejszy, ze stali nierdzewnej jest jeszcze droższy. W tym miejscu musisz zdecydować się też na rozmiar gara. Według mnie optimum to 30 litrów – spokojnie da się w nim uwarzyć 20-25 litrów piwa czyli jeden standardowy plastikowy fermentor. Jest to w miarę wygodna ilość do przenoszenia i przechowywania, nawet pod stołem czy za szafą. Po za tym w większości przypadków taką ilość obsłuży jedna saszetka drożdży.

Większy gar to większe jednorazowy wybicie, więc jeśli zależy Ci na zrobieniu dużej ilości piwa za jednym zamachem rozważ kupno 40 albo nawet 50 litrowego gara. Warto jednak pamiętać, że większy kocioł wiąże się nie tylko z większym wydatkiem, ale też z koniecznością zapewnienia bardziej wydajnego źródła ciepła (takiego jak np. taboret gazowy – czyli dodatkowy koszt i miejsce na bezpieczne jego rozstawienie). Z „trzydziestką” u mnie radzi sobie zwykła kuchenka gazowa.

Jeśli chcesz zaoszczędzić na garze, popytaj wśród rodziny i znajomych. Ja swój garnek znalazłem we własnej piwnicy. Przeleżał tam dobrych parę lat i wcześniej służył do gotowania prania albo innego bigosu. Po porządnym wymyciu nadał się do warzenia piwa i służy już trzeci rok. Jeśli nie znajdziesz wśród znajomych to szukaj na różnego rodzaju targach staroci – zaoszczędzoną kasę z powodzeniem wydasz na pozostałe akcesoria 😉

Koszt: 100 – 200 zł (no chyba, że znajdziesz z innego źródła)

Wiadra z kranem i bez

Uwarzone piwo gdzieś trzeba przefermentować, do tego celu świetnie nadają się plastikowe wiadra (są m.in. łatwiejsze do umycia od szklanych balonów do wina). Można takie kupić w sklepach dla piwowarów domowych, można też poszukać w marketach budowlanych – w takim przypadku warto sprawdzić czy pojemnik jest dopuszczony do kontaktu z żywnością (powinien mieć gdzieś wytłoczony lub nadrukowany symbol noża i widelca).

Niezbędnik Piwowara Domowego (2)

Zwykły „goły” fermentor z pokrywą w sklepie dla piwowarów kosztuje ok. 25 zł. Za dodatkowe „opcje” oczywiście trzeba dopłacić. Najwygodniej korzystać jest z trzech fermentorów: jednego z kranem (do filtracji i rozlewu) i dwóch bez kranu (do fermentacji burzliwej i cichej). Przy odpowiednim wykorzystaniu takiej kombinacji spokojnie można jednocześnie robić nawet dwie warki jednocześnie (jedna na cichej, druga na burzliwej fermentacji).

W wersji oszczędnej da się uwarzyć piwo posiadając po jednym fermentorze z kranem i jednym bez. W tym przypadku fermentację burzliwą trzeba przeprowadzać w zbiorniku z kranikiem (albo z pominięciem cichej fermentacji – niektórzy tak robią i osiągają niezłe efekty). Jeśli zdecydujesz się na zakup pojemnika w markecie budowlanym licz się z tym, że kranik (12 zł) będziesz musiał wprawić sobie sam.

Niezbędnik Piwowara Domowego (3)

Jak już jesteśmy przy fermentorach to kilka słów o bulgoczącej rurce fermentacyjnej. Niektóre szkoły piwowarstwa mówią, że podobnie jak w przypadku wina na fermentorze z piwem powinno się zamontować rurkę. Ja zrobiłem już prawie 40 warek i nigdy nie wsłuchiwałem się w bulgoty. Po prostu zastosowałem się do zasady: bez rurki, ale z niedomkniętą pokrywą. Jest to szczególnie dobre jeżeli przeprowadza się fermentację w mieszkaniu – spanie z bulkającym piwem koło łóżka może być wkurzające, dlatego osobiście odradzam używania rurki – mi do niczego nie jest potrzebna.

Koszt: 24 zł (wiadro bez kranu), 34 zł (wiadro z kranem)

Filtrator z oplotu

Dla początkujących tzw. „sracz-wąż” może być jednym z najdziwniejszych elementów browaru domowego. Jednak ten patent bardzo dobrze sprawdza się przy filtracji zacieru.

Niezbędnik Piwowara Domowego (6)

Idea tego urządzenia jest bardzo prosta. Metalowa osłona służy za filtr. Filtrator tego typu można wykonać samemu, potrzebny jest do tego wąż w metalowej osłonie, który kupimy w praktycznie każdym sklepie z armaturą sanitarną. Żeby wszystko działało jak trzeba w jakiś sposób trzeba pozbyć się gumowego wnętrza, pozostawiając samą osłonę, której koniec trzeba zgnieść tak aby nie przepuszczał młóta.

Jak kto wygodny to gotowy „wybebeszony” wężyk możne kupić w sklepach dla piwowarów, widziałem w co najmniej dwóch 😉

Koszt: 30 zł (gotowy w sklepie dla piwowarów)

Wężyk do rozlewu i zaworek grawitacyjny

W browarze domowym nie obejdzie się też bez silikonowego lub tańszego ale mniej trwałego igelitowego wężyka. Przyda się on dwukrotnie: raz przy filtrowaniu zacieru, dwa przy rozlewie. Wężyk, jak wężyk specjalnej filozofii nie ma, specjalnie drogi nie jest. Ważne żeby dobrać sobie odpowiednią długość tak by później przy rozlewie nie okazało się, że jest za krótki, albo się gdzieś zawija.

Koszt: 2-5 zł

Niezbędnik Piwowara Domowego (5)

Jak już jesteśmy przy rozlewie muszę wspomnieć o zaworku grawitacyjnym. Nie jest to przyrząd niezbędny ale bardzo ułatwia rozlew piwa do butelek. Oczywiście poradzisz sobie bez niego, ale będziesz musiał manewrować kranikiem. Z zaworkiem montowanym na koniec węża jest łatwiej: wsadzasz zaworek do butelki – nalewa się; wyjmujesz – nie nalewa się. Mała rzecz, a cieszy 😉

Koszt: 12 zł

Pozostałe akcesoria i chemia

Do mieszania w kotle niezbędna będzie porządna duża łyżka. Może być drewniana, może być plastikowa. Jeśli wybierzesz drewnianą to raczej stosuj ją tylko to piwa, żeby nie przemycała aromatu bigosu do piwa 😉 Kupisz taką zarówno w sklepie dla piwowarów, jak i w „artykułach gospodarstwa domowego”.

Koszt: 5-12 zł

Rzeczą w każdym browarze niezbędną jest termometr. Pozwoli Ci on na kontrolowanie temperatur zacierania. Tu staniesz przed wyborem analogowy czy cyfrowy. Ja mam dwa i korzystam z nich naprzemiennie – kto bogatemu zabroni 😉 Analogowy jest mniej dokładny, ale szybciej dokonuje pomiaru, cyfrowy pokazuje do 0,1 st. C, ale na pomiar muszę poczekać.

Niezbędnik Piwowara Domowego (8)

Być może są jakieś termometry cyfrowe, które szybciej reagują. Swoją drogą w piwowarstwie ważna jest precyzja, ale świat się nie zawali jeśli będziesz zacierać nie w 62, a w 63 stopniach.

Koszt: 13 zł (analogowy), 39 zł (cyfrowy)

Jeśli na prawdę chcesz się zabawić w piwowara, koniecznie musisz wiedzieć kim był Karl Balling. Jego nazwiskiem będziesz posługiwać się praktycznie od początku do końca etapu fermentacji. Przy pomocy balingometru zwanego też cukromierzem zmierzysz ekstrakt początkowy i końcowy. O ile ekstrakt początkowy mierzy się z ciekawości (i dla sprawdzenia czy wyszło nam piwo, czy tylko zabarwiona woda bez żadnych wartości), o tyle już odpowiednia zawartość cukru na etapie końcowym jest zielonym lub czerwonym światłem do butelkowania. Także bez cukromierza się nie da.. zrobić tego porządnie!

Niezbędnik Piwowara Domowego (9)

Wybierając balingometr warto sobie go wcześniej pooglądać. Dość ważną cechą jest wielkość podziałki, jeżeli odstępy pomiędzy poszczególnymi wartościami będą małe to ciężko może być Ci później dokonać dokładnego pomiaru.

Koszt: 10 zł

Roztwór Wodny Jodu czyli popularna jodyna, zwana też Płynem Lugola jest ciekawym, choć nie niezbędnym elementem wyposażenia browaru. Podczas zacierania możemy zrobić tzw. próbę jodową po to by określić czy z ziarna wytrącone zostały wszystkie cukry – jeżeli próba da pożądany wynik można kończyć zacieranie, nawet jeśli nie upłynął jeszcze założony w recepturze czas.

Niezbędnik Piwowara Domowego (7)

Spokojnie jednak bez jodyny można się obejść. Chyba nie okłamię jeśli powiem, że więcej piw zrobiłem nie używając tego fioletowego płynu, niż z jego użyciem. Po prostu w recepturach prawie zawsze zakłada się czas odrobinę dłuższy niż potrzeba, dlatego próba jodowa po np. 90 minutach zacierania metodą jednotemperaturową jest raczej tylko formalnością.

Koszt: 6 zł

Środek do dezynfekcji

Czystość w każdym browarze to rzecz święta! A wybić bakterie trzeba mieć czym! Jednym z najpopularniejszych środków do dezynfekcji sprzętu jest pirosiarczyn sodu. Początkowo stosowałem i żadne zakażenia się nie przyczepiły. Minusem jest intensywny, gryzący zapach. Bezwonnie dezynfekuje za to środek ChemiOXI na bazie aktywnego tlenu. Jednym z najtańszych środków jest nadwęglan sodu. Na coś trzeba się zdecydować, na całe szczęście nie kosztuje to majątku.

A no i trzeba wspomnieć, że „biały proszek” to artykuł eksploatacyjny, więc trzeba na bieżąco dbać o jego zapas.

Koszt: 1,20 – 6 zł (za 100g)

Kapslownica

No i na koniec element, który ciągle budzi spore zainteresowanie wśród osób nie-warzących. A jak ty to robisz, że masz zakapslowane jak ze sklepu? Kapslownicą!

Niezbędnik Piwowara Domowego (4)

Kapslownice są różne:

  • najprostszą i najtańszą jest młotkowa. Zasada jej działania jest niezwykle prosta: zakładasz kapsel na butelkę, nakładasz kapslownicę i bach młotkiem w górę. Jak kto ma za dużo pary w łapach to po uderzeniu może odpaść szyjka od butelki 😉
  • popularne i trochę bardziej wygodne w użyciu są kapslownice ręczne (jak na zdjęciu wyżej), szczególną popularnością cieszy się model „Greta”. Te urządzenia są samowystarczalne, nie trzeba uderzać młotkiem wystarczy przyłożyć kapslownicę do kapsla założonego na butelkę i pociągnąć w dół dwie dźwignie po boku.
  • wyższy level to kapslownice stołowe, najwygodniejsze, ale też i najdroższe. No i zajmują trochę więcej miejsca.

Koszt: 17 zł (młotkowa), 50 zł (Greta), 140 zł (stołowa)

Koszt wyposażenia browaru domowego

Na koniec podliczmy cały „interes”:

WERSJA „OPTYMALNA” WERSJA „PO TANIOŚCI”
Gar 30 litrów            160,00 zł         160,00 zł bez gara nie da rady!
Fermentor z kranem              34,00 zł          12,00 zł kupujemy wiadro bez kranu i kran osobno
Fermentor bez kranu              24,00 zł          12,00 zł markety budowlane
Drugi fermentor bez kranu              24,00 zł ale musisz poradzić sobie z jednym
Kran          12,00 zł sklep dla piwowarów
Filtrator z oplotu              30,00 zł          10,00 zł sklep budowlany
Wężyk do rozlewu                5,00 zł            2,00 zł silikonowy albo igelitowy
Zaworek grawitacyjny              12,00 zł poradzisz sobie bez
Łyżka piwowarska              12,00 zł            5,00 zł  sprawdź w sklepach „wyposażenie domu”
Termometr              39,00 zł          13,00 zł analogowy zamiast cyfrowego
Baligomierz              10,00 zł          10,00 zł
Jodyna                6,50 zł ale musisz poradzić sobie bez
Środek do dezynfekcji                6,00 zł            1,20 zł cena za 100 g, ale tańszy od Chemi OXI nadwęglan sodu na Allegro jest
w paczkach 1 kg
Kapslownica              50,00 zł          17,00 zł kapslownica młotkowa
Cena bez gara         261,50 zł       94,20 zł
Cena z garem         421,50 zł     254,20 zł

Jeśli jesteś szczęściarzem i masz gdzieś „skarb” w postaci sporego gara to zakup pozostałych akcesoriów potrzebnych do uwarzenia piwa może zamknąć się nawet w 100 zł. Wersja optymalna to mniej więcej taki zestaw na którym aktualnie warzę i w sumie niczego mi nie brakuje 😉 Dochodziłem do niego etapami: dopiero z którąś tam warką dokupiłem drugie wiadro, zaworek grawitacyjny czy elektroniczny termometr. Zastanawiam się też nad porządną chłodnicą z miedzi, ale bez tego też się da 😉

Mam nadzieję, że ten wpis okazał się dla Ciebie pomocny. Zapraszam do kompletowania sprzętu i śledzenia Mojego Kufelka. Chciałbym, żeby cykl Sekrety Piwowara na stałe zagościł na moim blogu i był przewodnikiem „krok po kroku” dla osób chcących zacząć przygodę z piwowarstwem domowym.

3 komentarze

  • aldorn

    Jak można warzyć piwo bez chłodnicy? 🙂 Po drugiej warce stwierdziłem że na zrobienie chłodnicy poświęcę mniej czasu niż na schłodzenie jednej warki bez chłodnicy. Miałem rację, do zrobienia chłodnicy potrzeba: rura miedziana pięciometrowa – 70 zł, szybkozłączki 5 zł (opcja, można podłączyć do prysznica), wąż igielitowy 12 mm 3 metry 15 zł, dwie garście piachu, GODZINA czasu.

    • A do czego piach w chłodnicy?

      • aldorn

        Jak się wygina rurę to najpierw trzeba ją wypełnić piachem, żeby się przez przypadek nie załamała, czyli dla bezpieczeństwa. Piach najlepiej czysty, płukany, suchy, tak żeby po zakończeniu roboty mógł sobie stosunkowo prosto wylecieć 🙂
        aaa… zapomniałem, ważne jest mieć na czym wyginać, czyli jakiś stary gar ze zniszczeniem którego się liczymy (odpryski emalii) bądź rura, pniak… Pamiętać należy że chłodnica będzie trochę większa niż to na czym wyginamy, bo się minimalnie „rozwinie”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *