[Opat 17% Svátečni Speciál] vs. [Opat Speciální Polotmavé Pivo 17%] Przy warzeniu dobrego stronga ekstrakt ważniejszy niż alkohol!

Dziś ponownie charakterystyka porównawcza, tym razem dwóch debiutów w Moim Kufelku. Dziś biorę się za „ciężką artylerię” broumovskiego browaru.

Opat 17% Svátečni Speciál Kvasničák
Browar: Pivovar Broumov
Ekstrakt: 17%
Alkohol: 6,6%
Cena: 45 Kč
Opakowanie: PET 1 l.

oraz

Opat Speciální Polotmavé Pivo 17%
Browar: Pivovar Broumov
Ekstrakt: 17%
Alkohol: 6,6%
Cena: 19 Kč
Opakowanie: butelka zwrotna NRW 0,5 l.

„Siedemnastka” to najmocniejsze piwo browaru z Broumova będące aktualnie w sprzedaży. Piwo mimo, że nosi nazwę „świątecznego specjału” można kupić także poza okresami świątecznymi – no chyba, że dla kogoś święta trwają przez cały rok.

Ciekawostką związaną z tym piwem jest proporcja procentów. Piwowarzy z Broumova z 17% ekstraktu „wycisnęli” tylko 6,6% alkoholu, mam wrażenie, że dla polskich browarników byłoby to marnotrawienie potencjału i „wyciągnęliby” z tego trochę więcej. Wszak przecie liczne grono naszych „dwunastek” może pochwalić się alkoholem w okolicy 6%. Ja się pytam: po co? Jeżeli kto chce się „uwalić” niech lepiej zamiast piwa kupi sobie „czystą czterdziestkę”. W przypadku „(nie zawsze) złocistego trunku” czasami warto zmniejszyć parametr alkoholowy w celu wydobycia głębszego i pełniejszego smaku!

Kvasničák zapakowany jest w litrową plastikową butelkę, zdobi go biało-fioletowa etykieta typowa dla niefiltrowanych z Broumova. Wersja pasteryzowana zamknięta jest w typowej dla czeskich piw z małych browarów butelce NRW. Na pochwałę zasługują bardzo ładne fioletowo-srebrzyste etykiety. Na szyjce wyeksponowane 17%, a na głównej sympatyczny zakonnik z apetycznym kuflem piwa.

Degustacja

Opat 17% Svátečni Speciál Kvasničák ma przepiękną miedziano-bursztynową barwę. Jest trochę mętny, ale nieco bardziej przejrzysty niż te testowane do tej pory. W zapachu wyczuwa się przyjemny słód uzupełniony karmelem. O tym, że piana w Opatach jest na wysokim poziomie wspominałem już nie raz. Tu też nie zawodzi, jest kremowa, obfita i drobnoziarnista. Utrzymuje się przez dłuższą chwilę, redukując się bardzo powoli do wianuszka. Pozostawia po sobie ślad na ściankach kufla.

Smak zdecydowanie słodowy, lekko słodkawy. Wszystko jest uzupełnione bardzo przyjemną goryczką, która pozostaje na języku przez jakiś czas po przełknięciu piwa. Po ogrzaniu do temperatury pokojowej słodycz zamieniła się w posmak kwiatowo-owocowy.

W „siedemnastce” czuje się moc, ale tą pochodzącą od smaku, a nie alkoholu. Piwo jest wysoce treściwe jednak nie męczy jak inne strong lagery. Jak widać Opatowi na korzyść wyszło niskie odfermentowanie 17% ekstraktu do 6,6% zawartości alkoholu. Piwowarzy z Broumova pokazali, że by zrobić dobre mocne piwo wcale nie trzeba „pompować” zawartości alkoholu – wystarczy, mocny wyrazisty smak!

Dla porównania chwilę później skosztowałem półciemnego specjału w wersji pasteryzowanej. Wizualnie wielkich różnic nie było, bardzo ładna piana, kolor wręcz identyczny.

Różnice pojawiły się po stronie sensorycznej. Zapach pasteryzowanego był również słodowo-karmelowy, ale tą całość uzupełniał niezbyt przyjemny akcent metaliczny. Ten pochodził od piany, która podobnie jak w przypadku bittera miała delikatny posmak metalu.

Samo piwo również różni się nieco w smaku. W pasteryzowanym ton dyktuje karmel, który jest bardziej intensywny jak w kvasniczaku, mniej do powiedzenia ma za to chmiel. Pasteryzowana „siedemnastka” sprawia wrażenie piwa lżejszego i mniej treściwego.

Kolejna bezpośrednia konfrontacja utwierdza mnie w przekonaniu, że piwo z plastiku jest lepsze od piwa ze szkła (oczywiście jeżeli chodzi o produkty Pivovaru Opat)! Opat 17% Svátečni Speciál Kvasničák to świetne mocne piwo, które nie tylko „grzeje” ale i pozwala na przeżywanie głębokich doznań smakowych.

Portery bałtyckie nie tylko z browarów regionalnych Porter bałtycki z browaru rzemieślniczego to na polskim rynku rzadki widok. "Piwowarski skarb Polski" to raczej domena browarów średnich, a maluchy chętniej wybierają nieco bardziej hipsterską opcję c...
Najmocniejszy w łąkomińskim stadzie Tak jak obiecałem w ostatnim wpisie, wracam z serią recenzji. Na pierwszy ogień idzie „duma Łąkomina” czyli ich barley wine. Piwa z Browaru Łąkomin swoimi nazwami nawiązują do zwierząt, dlatego pew...
Stout z owocowymi płatkami Wiśnia, gruszka, whisky okraszone czekoladowością solidnego wyspiarskiego stoutu - na taki pomysł wpadł piwowar powstałego na przełomie 2015 i 2016 roku Browaru Hopkins. Historia jakich wiele, trze...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *