[Konrad Tmavy Lezak 11′] Dobre bo ciemne!

Witam ponownie, dziś zaprezentuję trunek zza południowej granicy, który jakimś cudem leżakował na dnie mojej lodówki od dobrych kilku tygodni.

KONRAD Tmavy Lezak 11′
Ekstrakt: 11 %
Alkohol: 4,4%
Producent: Hols a.s.
Pivovar Librec – Vratislavice


Zaczynamy od butelki, mówiłem to już nie raz i zapewne kilkakrotnie jeszcze powtórzę. Lokalne browary w Czechach idą bardziej w jakość niż rozpoznawalność marki na podstawie opakowania, dzięki temu butelkę NRW od lokalnego piwa zakupionego w Nahodzie bez problemu wymienimy w Trutnovie czy Broumovie. Konrad ozdobiony jest całkiem ładną etykietą w stonowanych barwach ze stylowymi złoceniami. Na próżno szukać kontretykiety – wszystkie informacje łącznie z kodem kreskowym umieszczone zostały na nalepce frontowej. Otwieramy dedykowany kapsel, którego kolorystyka jest utrzymana także w brązowej tonacji i…

Po nalaniu do szklanki na powierzchni się wzburzyło, ujawniła się bardzo ładna gęsta piania. Piwo ma kolor lekko rozwodnionej coca-coli. Zapach jest dobrze wyczuwalny, lekko słodkawy.

Napój w smaku przyjemny, dominuje lekka słodycz, jednak wyczuwa się także smaczki palonego ziarna. Ciemnego Konrada pije się bardo przyjemnie. Jak na ciemny lezak nie jest zbyt „gęste” i dobrze gasi pragnienie.

Ogólnie Konrad 11′ jest smaczny, jednak jeśli ktoś chciałby doszukać się w tym napitku czegoś oryginalnego, niech próbuje – ja nie znalazłem, ale podczas wycieczki do Czeskiej Republiki chętnie jeszcze raz wrzucę je do koszyka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *