[Cornelius Baltic Porter] Ze skrzyni skarbów polskiego piwowarstwa

Prekursor piwowarstwa domowego w Polsce, juror ogólnopolskich konkursów piwnych, autor receptur wielu piw Andrzej Sadownik w jednym z wywiadów prasowych stwierdził, że „portery bałtyckie to piwowarski skarb Polski”. Mi nie pozostaje nic innego jak tylko zgodzić się z tym stwierdzeniem i przedstawić dzisiejszego bohatera piwnych opowieści którym jest:

CORNELIUS BALTIC PORTER
Producent:
Sulimar Sp. z o.o.
Ekstrakt:
22 Blg.
Alkohol:
8,1%

Tradycyjnie rozpoczynam od oględzin butelki i tradycyjne muszę trochę pogderać. Butelka jest typowa NRW, jednak na kontretykiecie widnieje napis „butelka bezzwrotna”. Szkoda, Czesi przyjmują butelki NRW i oddają 3 Kč, u nas cena butelki wliczana jest w cenę piwa, a te „zużyte” zaśmiecają w najlepszym wypadku wysypiska.

Przejdźmy jednak do wyrobu browaru Cornelius. Etykieta jest bardzo ładna ciemna ze złotymi wykończeniami – godnymi najlepszego gatunku piwnego. Kontr-etykieta zawiera krótki opis zapewniający o wyjątkowości i treściwości tegoż piwa. Podany jest również skład, „procenty” oraz czas leżakowania za co ogromny plus dla piwowarów z Piotrkowa Trybunalskiego.

Na etykiecie widnieje również informacja o osadzie drożdżowym, ten jednak ze względu na ciemną barwę nie może być zauważalny. Piwo jest czarne, nie brązowe, nie wiśniowe po prostu czarne. Jak smoła! Minusem w tego trunku jest piana, która zniknęła w ciągu kilku sekund i nie pozostawiła nawet śladu na ściankach pokalu.

Baltic Porter w smaku wypada całkiem dobrze, nie jest zbyt słodki, nie jest też gorzki. „Palone smaczki” są obecne, jednak dla mnie trochę za mało wyczuwalne. Po przełknięciu na języku pozostaje przyjemny owocowy posmak. Podczas degustacji nie czułem, że obcuję z tak mocnym trunkiem (8,1% alk.), nie można jednak się zapomnieć, gdyż większa ilość tego płynu podczas wieczornych degustacji może skutkować porannym bólem głowy.

Produkt Corneliusa spełnił moje oczekiwania. Dodatkowym jego atutem jest niewygórowana cena jak za porter (dokładnie nie pamiętam ale poniżej 4 zł). Zapewne wróci do mojego kufelka jeszcze nie raz.

Banan ponad wszystko! Co tam Panie słychać na wschodzie? Tym trochę bliższym, niż wschodni "wielki brat", rzecz jasna. Mowa o wschodnich częściach Polski czyli Zamościu. Sprawdźmy, jak bądź, co bądź restauracyjny Browar Za...
Stout z owocowymi płatkami Wiśnia, gruszka, whisky okraszone czekoladowością solidnego wyspiarskiego stoutu - na taki pomysł wpadł piwowar powstałego na przełomie 2015 i 2016 roku Browaru Hopkins. Historia jakich wiele, trze...
Porter, który od 2012 roku czekał na swoje święto! Dziś obchodzimy Święto Porteru Bałtyckiego - to okazja do "odpalenia" najzacniejszych pozycji z piwniczki. U mnie taką jest Porter Bałtycki z browaru restauracyjnego CzenstochoviA, który zabutelkowany...

Komentarz [1]

  • Anonymous

    Bezzwrotnymi butelkami browar traci, większe koszty produktu, wliczając opakowanie, i z ekologią na bakier. Dlatego wybieram piwka z butelkami wymiennymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *