[Chat Karmelowe] Słodkie piwo z Carrefoura

Dziś sprawa w Moim Kufelku wyjątkowa! Piwo bezalkoholowe doceniane szczególnie przez kierowców i matki karmiące. Nie będzie to jednak popularny produkt browaru Okocim a „marketówka” z Carrefoura.

CHAT KARMELOWE
Producent: Browary Łódzkie
Alkohol: do 0,5%

Niektórzy mawiają, że piwo bez „procentów” to nie piwo. Ci bardziej czepialscy dostrzegają, że nie ma piw bezalkoholowych, każde ma choć 0,5%. Jego obecność na sklepowych półkach doceniają jednak kierowcy, którzy z racji wykonywanej funkcji spożywać piwa z „procentami” zwykle nie mogą.

Z pomocą przychodzą produkty bezalkoholowe. Synonimem piwa bezalkoholowego w wielu kręgach stało się już piwo Karmi. Jednak istnieją także alternatywne produkty niekoniecznie karmelowe. Dziś jednak nie będę aż tak odbiegał od lekkich, słodkich piw i zdegustuję Chat Karmelowe – piwo produkowane przez browar w Łodzi na zlecenie hipermarketów Carrefour.

Piwo dostępne jest w wersji puszkowej, kiedyś widziałem chyba butelkowe, ale to było dawno. Ostatnio podobnie jak Junak Ciemny Chat dostępny jest tylko w postaci „konserwowej”. Puszka jest dość pstrokata utrzymana w złoto-czerwonej tonacji. Logo nieco „zwariowane”, określiłbym też, że damskie, chociaż nie potrafię wytłumaczyć dlaczego.

Po otwarciu z puszki oprócz zapachu aluminium (może po prostu jestem trochę uprzedzony) zaleciał bardzo delikatny karmelowy zapach. Po przelaniu do szklanki piwo prezentuje się po japońsku czyli jako-tako. Ma barwę ciemną taką jak Karmi. W smaku jest bardzo delikatne, dominuje słodycz jednak wydaje mi się, że jest nieco mniej nachalna niż w produkcie z browaru Okocim (niestety nie miałem okazji bezpośredniego porównania, Karmi po raz ostatni piłem dawno).

Napoju tego raczej nie można porównywać do innych opisywanych w tym blogu trunków. Chat Karmelowe jest wypijane. Spożywa się je bardzo przyjemnie, zwłaszcza gdy jest schłodzone. Poszukiwaczy piwnych doznań raczej nie zachwycie, przypadnie do gustu raczej miłośnikom słodyczy i niektórym kobietom. Być może jak ktoś lubi wykorzysta do zrobienia piwa „rżniętego”.

Komentarz [1]

  • Karmelowe z Browarów Łódzkich było butelkowane naprawdę dawno temu. Pijałem je wtedy czasami z dużą przyjemnością – ciekawe jak ma się do opisywanego Chata.
    Zresztą, w Łodzi udawały się tylko ciemne piwa: Karmelowe, Cork, Porter heh.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *